Mam do archiwizacji stare nagrania z kamery na kasetki. Standardowo przechwytuje się z nich film, do kodeka DV AVI, co dale ogromne pliki, około 13 GB na godzinę nagrania. (Potem się je eksportuje już do czegoś normalnego). Ponieważ kasetka daje ciągły strumień danych, więc żeby nie pogubić klatek przy przechwycie, muszę mieć HDD, lub SSD zdolne do zapisu 25 - 30 Mbps. Niby niedużo, ale musi być to zapis ciągły, bez spadków bitrate. Z dawnych czasów pamiętam, że jak się podzieliło na dwie partycje, dowolny HDD 7200 obrotów/min, to pierwsze dwie trzecie dysku, spełniało ten warunek na 100%. Skąd więc pytanie? Pytanie jest o ceny i ewentualnie jakość HDD. Może któryś ze służących, do monitoringu 24h na dobę? Może jakiś SSD, który będzie sensowniejszy w komputerze również potem? Co możecie poradzić? Pojemność tak z 2 TB najlepiej.
Forum > Hardware > HDD lub SSD stałe tempo zapisu.
Wysłane 2026-01-30 21:12 , Edytowane 2026-01-30 21:15
Wysłane 2026-01-30 22:55
~3,6MB/s to żaden wyczyn - dyski robią po 200+ MB/s, więc wystarczy jakiś buforowany zapis zrobić (jak nie aplikacją to pewnie da się to ogarnąć systemowo). Wątpię, że apka do zrzucania nie ma tego ustawianego i że daje na wyjściu zawsze ciągłą strużkę danych.
Wysłane 2026-01-31 06:17 , Edytowane 2026-01-31 06:22
@djluke
Słowo klucz, niepokój, obawy - to bufor. Kamera podaje film do komputera ze stałą prędkością. Po tej stronie bufora nie ma, nie było i nie będzie. Mówimy tu o prehistorii. Napęd kasetki z taśmą jest nie tylko analogowy, ale wręcz mechaniczny. Kiedyś, jak programy do filmów miały jeszcze moduł capture, służący do przechwytu z taśmy, mieliśmy jeszcze możliwość - nie kopiowania 1:1, ale nawet do zamiany w locie, kodeka na mpeg2. Znikał wtedy problem gubienia klatek, bo strumień malał do takich rozmiarów, że nawet dyski ATA 33 IDE się wyrabiały. Teraz znalezienie w ogóle programu do capture, nawet tylko do DV AVI, to cud. W nowoczesnych programach do filmów, takiego modułu najczęściej już nie ma. Wracając. Nie znam metody buforowania stałego strumienia danych, poza wyborem takiego dysku, który nie ma chwil zawahania przy zapisie dużych plików. To nie kopiowanie z dysku na dysk, gdzie dysk podający poczeka. Zna ktoś dobry test zapisu, na przykład Samsunga M.2 PCIe NVMe 990 Pro? Po zabawie z filmem, zostałby mi w komputerze, ale jak zapisuje duże pliki? Czy skazany jestem na HDD? No a wtedy na jaki?
Wysłane 2026-02-01 02:05
@kotin
Kiedyś zgrywałem z kaset VHS za pomocą karty tv PCI do formatu MPEG 2 PAL. To było przy cpu Intel Celeron D 331, 512 MB DDR2 533 DUAL z hdd Samsung 120 GB ATA 100, a potem przy 1 GB DDR2 533 DUAL z hdd Samsung 250 GB SATA II. Ostatnie próby ze zgrywaniem było jeszcze przy 2 GB DDR2 533 DUAL na hdd Samsung 2 TB SATA II i ssd Kingston V300 120 GB SATA 2. Nie wykluczam, że jeszcze może coś zgrywałem sporadycznie na ssd Samsung 850 EVO 250 GB. I to wszystko w systemie Windows XP PRO SP3. Nagrania po zgrywaniu z kaset VHS były płynnej jakości, bo po upewnieniu się, że jest ok to kaseta vhs była już niepotrzebna i do utylizacji. A tych kaset było naprawdę dość sporo. Jeszcze na tym kiedyś dodatkowo zarabiałem.
Hdd miały szczególnie te w wersji sata większy bufor pamięci. Było też aktywne NCQ. A w biosie aktywne AHCI. HDD był jeszcze po defragmentacji. Na czas zgrywania nic nie robiłem, bo tylko aktywny był program do zgrywania video. Nie korzystałem z USB 2.0, a jedynie z SATA i IDE. Miałem jeszcze na płycie głównej FireWire 800, ale nie miałem okazji wypróbować. A cpu to był jednordzeniowy z 256 kb L2. Była jeszcze przesiadka na dual core i to był Pentium D z serii 9xxx. Pamiętam, że miał ze 2 MB cache L2, ale już nie było okazji do zgrywania z kaset vhs. Potem miałem awarię płyty głównej i od tego czasu nie zgrywałem.
Wysłane 2026-02-01 08:21 , Edytowane 2026-02-01 08:22
@Krzys81
Miałem inaczej, ale i tak samo zarazem. Przechwyt z kamery Digital8 po Firewire na HDD ATA 100 IDE. Miałem do tego pustą partycję początkową na dysku (osobnym niż systemowy). Na tej partycji też montowałem film, a po wyeksportowaniu go, czyściłem ją pod nowy przechwyt. Programem był na początku Pinnacle 8, a gdy późniejsze wersje się zepsuły, były różne wersje Uleada, aż znalazłem L'ets EDIT Canopusa. Najbardziej genialny program do filmów jaki znam. Potem EDIUS, to już nie było to. Był jeszcze był Sony Vegas. Teraz przyszedł czas zgrać znowu surówkę z kasetek i zrobienie filmów od nowa. Taki ambitny plan na emeryturę. ![]()
Wysłane 2026-02-01 15:48 , Edytowane 2026-02-01 15:50
@kotin
Jeśli masz kartę Nvidii, to warto przesiąść się na Davinci Resolve. Karta RTX robi tam niesamowitą robotę i przemieli plik 30 GB w kilka minut... W dodatku teraz wprowadzili też obsługę bezstratnego kodeka od Samsunga, ale wtedy każdy film potrafi ważyć już ponad 100 GB, choć trzeba przyznać, jakość powala... Na YT znajdziesz przydatne Tutoriale, wprowadzające w tą aplikację, ale mając doświadczenie w Sony Vegas zapewne szybko dasz radę opanować podstawy montażu...
Tutaj próbki na szybko znalezione...
1 - KLIK
2 - KLIK
Wysłane 2026-02-01 16:28 , Edytowane 2026-02-01 16:29
@SlawoyAMD
No właśnie mam
Myślę co do montażu i Resolve jest na szczycie listy. Mam przerwę w montażu filmów, sporo lat, ale kiedyś na krótko bawiłem się darmową wersją tego programu i jest OK. Jakie ma to teraz możliwości eksportu zrobionego filmu? W wersji darmowej najlepiej.
Coś widziałem że do darmowej można dokupić kodeki Mainconcept, czy kodeki Microsoftu. To dobrze.
Pozostaje problem przechwytu z Digital 8, bo to bardzo stare nagrania. Czy znasz może jakiś test SSD, pokazujący przy zapisie dużych plików, czy nie ma ewidentnego załamania transferu po drodze? Marzy mi się Samsung M.2 PCIe NVMe 990 Pro. Jego poprzednicy mieli zapis, który nie spadał poniżej poziomu, który mnie interesuje, ale testu, dotyczącego tego konkretnie SSD, nie widziałem.
Wysłane 2026-02-01 17:25
@kotin
Spory zakres pomiaru plików ma program ATTOdiscBenchmark. Ja korzystam z darmowej wersji Resolve i efekt, jak widać na moim kanale YT...
Wysłane 2026-02-01 18:28
@SlawoyAMD
Dziękuję. Naprowadziłeś mnie i znalazłem - https://ssd-tester.pl/samsung_990_pro_2tb.html Wyniki są da mnie jak najbardziej OK.
Oglądam Twoje filmy z ogromną przyjemnością.
Jak sobie poradzę z moimi starociami, może wrócę znowu do filmowania. Co prawda z wiekiem okazji trochę mniej, ale zawsze jakiś temat się znajdzie. ![]()
Wysłane 2026-02-01 18:57
@kotin
No i cóż Ci pokazał ten podlinkowany test? Że dysk oferuje 2968MB/s, a Ty potrzebujesz 4?
Tak jak było napisane: kiedyś zrzucało się na dysk ATA33, komputer miał 64-128MB RAM, karta przechwytująca i kontroler dysku wisiały na tym samym PCI, do tego procesor dusił się od samych operacji IO. Dziś dyski są do 400x szybsze, masz 250x więcej RAMu, szyna systemowa też 100x wydajniejsza, "jedynie" procesor szybszy sumarycznie może kilkadziesiąt razy...a pliki wciąż te same.
Dla mnie mocno nadinterpretujesz i przesadzasz. Masz, podłącz, sprawdź, a w tle odpal sobie menedżer zadań z zakładką Wydajność.
Wysłane 2026-02-01 19:33
@djluke
Chodziło mi o sprawdzenie, czy przy bardzo wysokich transferach maksymalnych, nie ma na wykresach miejsca, gdzie zapis schodzi lokalnie do zera. Nie ma, więc w sumie masz rację że panikowałem, ale tysiąc złotych dla emeryta, to rzecz którą warto przed zakupem sprawdzić. Jak dorośniesz to zrozumiesz.
![]()
Wysłane 2026-02-01 22:53
No ale przecież materiał nie zrzuca się odrazu na dysk, tylko buforuje w pamięci RAM. Więc nawet jak dysk raz na jakiś czas będzie miał drastyczny spadek transferu przez kilka sekund, to ten zgrany materiał się nie straci. On będzie w pamięci czekał na swoją kolejkę zapisu na dysku.
Wysłane 2026-02-01 23:13 , Edytowane 2026-02-01 23:17
@kotin
Ta, uważaj że ja będę miał emeryturę, ciekawe z czego ![]()
Tym bardziej nie wiem na co chcesz tysiaka wydawać, skoro masz już SSD (oraz boję się nawet pytać co masz pod system, skoro "został Ci" Samsung 990 Pro A dobra, nie zrozumiałem tamtego posta.
).
@Fiero
O tym samym cały czas piszę! Żeby to jeszcze wymagało 50MB (nie Mb) zapisu ciągłego to rozumiem i można się jeszcze wahać przy HDD, ale 3,6?
Wysłane 2026-02-02 07:13 , Edytowane 2026-02-02 08:23
@Fiero
Teoretycznie masz rację, ale w praktyce trudno mi się rozmawia z kimś, kto w życiu nie przechwytywał filmu z kamery na kasetkę z taśmą. Zbyt wiele razy widziałem pogubione klatki filmu, żeby teraz wierzyć w skuteczność buforów, których jakoś nikt nigdy przez lata nie użył do tego celu.
W czasach HDD pogubione klatki wynikały z reguły z procesów zachodzących w systemie w tle. W czasach SSD doszły. (mimo ogromnego wzrostu transferu), załamania transferu, przy ciągłym zapisie dużych plików. Obydwa zjawiska przerabiałem. W czasach pierwszych SSD, wręcz doradzano z tego powodu na forach filmowych, żeby do przechwytu z taśmy, używać HDD, bo mają mniejsze transfery, ale bardziej "płaskie", bez chwilowych załamań.
EDIT Ieee 1394 Firewire nie obciąża procesora w czasie pracy, (odwrotnie niż USB), możliwe wiec że nie korzysta tym samym z bufora RAM. Nie wiem, nie mam wystarczającej wiedzy teoretycznej, jestem tylko praktykiem, który latał z kamerą od przełomu wieków. ![]()
@djluke
Mam teraz jako dysk systemowy Samsung 970 EVO Plus i nie widzę powodu, żeby sobie odmawiać nowego dysku. ![]()
Bo ten PRO mi nie "został". Dopiero chcę go kupić.
Mam też stare SSD SATA, całe stado, które podpinam na SATA, lub USB w razie potrzeby, ale nowy ma być docelowo systemowym dyskiem, bo ten EVO, ma radykalnie gorsze osiągi.
PS Widzę że trzeba Wam wprowadzić parę lekcji z historii. Zaczniemy od obsługi telefonu stacjonarnego na tarczę. Nie ma przycisków, tylko tarczę z ponumerowanymi dziurkami. Wkładamy palec w dziurkę z żądaną cyfrą i kręcimy tarczą w prawo, do oporu i tak do wykręcenia całego numeru. Odmianą takiego telefonu, był taki na korbkę. Kręciło się nią, a pani w centrali, mówiło się do kogo chcemy zadzwonić.
![]()
![]()
Wysłane 2026-02-02 22:37
@kotin
Ta, a kiedyś to ludzie kuniami orali!
I jeszcze będzie mnie uczył palca do dziurki wkładać ![]()
![]()
Wysłane 2026-02-03 07:11
@djluke
Może bym i znalazł jakieś pole na którym bym Cię mógł czegoś nauczyć, ale raczej nie w komputery.
Jednak z koni się nie naśmiewaj. Dziś by co niektóry za takiego konia, jakie widziałem, majątek dawał. Za dzieciaka 10 lat mieszkałem na wsi, na Kaszubach, co sobie chwalę i pamiętam miejscową knajpę. Ci co mieli dalej, dojeżdżali sobie do niej kuniem i wozem. Nie traktorem, czy maluchem. Czemu? Bo widziałem nie raz, jak koledzy wsadzali na taki wóz faceta który miał już dosyć. Odwiązywali konia, dawali mu klapsa w zad i - mieliśmy pojazd autonomiczny. W Polsce za Gierka pojazd autonomiczny, bo o ile delikwent na wozie się nie obudził i nie namieszał, to kuń trafiał bezbłędnie do domu i to bez mandatu. Miejscowi milicjanci bowiem nigdy kuniowi mandatu nie wystawiali, a woźnica spał.
Kurcze stary już chyba jestem, wozy autonomiczne pamiętam. ![]()
Kto jest online: 0 użytkowników, 206 gości













