2026-09-21 14:51
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
0

MARVO Magma M40 - Magnetyczna Dokładność

Strona 2 - Testy i Podsumowanie

Jak wspominałem na wstępie, użycie magnetycznej technologii pracy przełączników, otworzyło spore pole dla popisu tej niewielkiej klawiatury. Dzięki zastosowaniu "hallotronów", MARVO Magma M40 może pracować z odświeżaniem 8000 Hz i korzystać z takich nowinek, jak Rapid-Trigger, która pozwala klawiszowi na natychmiastowy reset i ponowną aktywację w momencie poruszenia palcem, bez konieczności puszczania go do samego końca oraz Snap Tap - gdy wciśniesz dwa przeciwstawne klawisze (np. A i D do ruchu w lewo i w prawo lub strzałki kierunkowe), system natychmiast zarejestruje ten drugi, bez konieczności puszczania pierwszego. Do tej pory aby się cieszyć z takich dobrodziejstw, trzeba było wydać sporo kasy na klawiaturę marki Razer, która opracowała te technologie.


Jak widać na fotne powyżej, w Magmie M40 zastosowano "dookólny" typ podświetlenia klawiszy, a więc świeci tylko powierzchnia pod czapkami przycisków. Same KeyCap’y, które wykonano z tworzywa PBT w technologii Double Injection (Double-Shot), a więc powinny być odporne na wycieranie i efekt "świecenia" po dłuższym czasie eksploatacji. Niestety umieszczone na nich znaki nie przepuszczają światła, więc w bardzo ciemnym pomieszczeniu ich czytelność może być utrudniona. Na szczęście ich żółta barwa, kontrastująca z ciemną, grafitową szarością pozwala się im wyróżnić i przy najmniejszym blasku z ekranu monitora lub iluminacji tła za nim, raczej powinniśmy je odczytać.






Kolor samych przełączników może nie jest zbyt męski, ale w końcu to Outemu Pink Crystal, więc musza być różowe. Ich praca jest bardzo liniowa i dla graczy przyzwyczajonych do klasycznych klawiatur mechanicznych, przesiadka na "magnetrona" może okazać się lekkim zaskoczeniem i dezorientacją podczas pierwszej rozgrywki. Otóż w magnetycznych switch’ach nie poczujemy charakterystycznego dla styków miejsca aktywacji. "Pinki" pracują miękko (nacisk około 40 gramów), a dzięki smarowaniu lubrykantem możemy liczyć na ich bardzo długą pracę z niezmiennym przebiegiem ich działania. Producent obiecuje nam, że przełączniki będą działać bezawaryjnie do stu milionów cykli pracy, więc jeśli ktoś chce to sprawdzić, może zacząć liczyć :)


Mimo, że kadłubek modelu Magma M40 jest w środku wygłuszony podwójną (kanapkową) warstwą mat bawełnianych, klawiatura ta nie należy do najcichszych. Jej odgłos klawiszy jest co prawda pozbawiony metalicznego łoskotu, ale przy normalnym, dość dynamicznym pisaniu, na pewno okolica biurka dowie się o tym podczas charakterystycznych "klapnięć". Nie będę tu demonizował dźwięków pracy klawiszy, ale jeśli ktoś nabierze ochoty na ten produkt, to polecam jego wypróbowanie przed zakupem, by przekonać się, czy ta tonacja przypadnie mu do gustu, by później nie trzeba było się przyzwyczajać do niej na siłę. Od razu mówię, że miałem już do czynienia z głośniejszymi w pracy produktami, więc z Magmą nie jest tak źle. Miłośnicy efektów podświetlenia ARGB również nie będą zawiedzeni, bo standardowo mamy tam sporą ilość różnych rodzajów barwnych fal, wybuchów, pasków, węży, których można zmieniać tempo przejść i migotań lub ustawić kolor podświetlenia na stałe. Wszystkim można zawiadywać z poziomu klawiszy lub sterowania przez stronę Internetową, ale więcej o tym napiszę trochę niżej...



Co bardzo lubię w MARVO Magma M40, to całkowity brak konieczności instalowania jakiś dedykowanych sterowników, które zawalają mój system operacyjny. Możemy funkcje podświetlenia i podstawowych multimediów obsługiwać za pomocą przycisku FN, ale większe możliwości uzyskamy korzystając z internetowej kontroli oprogramowania, o ile akurat będzie ona działała, bo czasami przy wyrzucaniu opcji ciasteczek pojawiał mi się komunikat...



Po otwarciu strony zlecamy skanowanie naszego komputera w celu wykrycia sprzętu marki MARVO i po jego odnalezieniu wybieramy z listy interesujący nas model.




Mimo braku języka polskiego, Menu jest na tyle intuicyjne, że szybko się w nim połapiemy. Jasna strona może komuś "wypalać" oczy, więc w ustawieniach znajdziecie opcję przełączenia jej w tryb Dark.








Coraz więcej ludzi przekonuje się do małych klawiatur w formacie 65%, ceniąc sobie sporo wolnego miejsca na biurku, które takie produkty nam zapewniają. Ja jednak należę do konserwatystów i trudno mi się pracuje bez klawiszy numerycznych, choć zapewne to kwestia przyzwyczajenia. Niemniej o gustach się nie dyskutuje, więc przejdźmy do konkretów. Nie jestem jakimś PRO graczem, więc pewnie w codziennym użytkowaniu MARVO Magma M40 nie wykrzesam nawet 50 procent możliwości, jakie ona daje. W Cyberpunk’u i World of Tanks, sprawuje się ona doskonale i w zasadzie nawet jej standardowe ustawienia pracy przełączników w moim przypadku, nie wykazywały jakiś powodów do ich poprawiania. Po całym dniu spędzonym na "klepaniu" w Magmę, przyzwyczaiłem się do trochę odmiennej liniowości pracy jej klawiszy, że zupełnie przestałem na to zwracać uwagę. Zresztą efekt ten nie jest aż tak mocny, jak opisuje większość recenzentów na świecie. Dobrze nasmarowany mechanik też pracuje gładko i nieco "maślano", a w moim THOR 404 pracującym na przełącznikach Gateron Yellow Pro też moment kontaktu, jest niemal niewyczuwalny, co znów przekłada się na bardzo przyjemną i przyzwoicie cichą pracę klawiatury (jak na mechanika oczywiście).


Podsumowując całość, wrażenia z precyzji działania są bez jakiegokolwiek zarzutu i można M40-kę stawiać tutaj za wzór. Anti-ghosting oraz N-key rollover w grach radzi sobie bez problemu, nawet gdy naciśniemy klawisze wszystkimi palcami u obu rąk, rejestrując ich działanie... Co innego nieco "klapiący" odgłos pracy klawiszy, a szczególnie Spacji. To też każdy z nas będzie odbierał inaczej i z pewnością znajdą się osoby, którym taki "sound" przypadnie do gustu. Producent włożył sporo wysiłku w wytłumienie swojej konstrukcji (bawełniane maty w kadłubku), ale mimo wszystko, jest to nadal dość specyficzny odgłos pracy tego produktu.


Mi osobiście bardzo podoba się kolorystyka tej klawiatury i jedyne, co bym w niej poprawił, to podświetlenie czapek klawiszy, aby znaki na nich były bardziej widoczne wieczorową porą, choć z tym też nie jest źle, bo żółta czcionka dość dobrze kontrastuje z ciemnością i jest ona widoczna nawet przy bardzo ograniczonym poziomie naświetlenia w naszym pomieszczeniu. Ale chyba najbardziej spodoba się Wam cena MARVO Magma M40, która obecnie wynosi niewiarygodnie niską wartość 158 PLN! Za tyle ciężko jest kupić sensownego mechanika, a tu mamy całkiem fajnie wykonaną klawiaturę magnetyczną! Za tak niewielką sumę możecie zafundować sobie spore spektrum regulacji zarezerwowanych tylko dla przełączników magnetotronowych w wymagających tytułach, jak CS, gdzie czasami o sukcesie decydują ułamki sekund w reakcji oko->palec->klawisz->ekran... Warto jest przejść się do największych sieci sklepów i samemu przekonać się, czy Magma M40 będzie właśnie dla Ciebie. Jednak w tej cenie, spokojnie można przymknąć oko na niektóre niedogodności, jak dość sztywny kabelek połączeniowy, czy odgłos pracy klawiszy... To jest chyba jeden z najlepszych stosunków ceny do jakości i przede wszystkim, możliwości tego typu sprzętu.







Podziękowania dla firmy MARVO za udostępnienie sprzętu do testów.





Sponsorem platformy testowej, jest marka AOC



Strona 2 z 2 <<<12