2026-11-04 14:15
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
0

Genesis Pallad 570

Strona 2 - Testy i Podsumowanie

Oczywiście najbardziej zasadniczą częścią plecaka Genesis Pallad 570, jest właśnie komora ukryta bezpośrednio za naszymi plecami. Dostajemy się do jej zasobów od góry, kiedy odsuniemy solidny zamek błyskawiczny. Pamiętajmy jedna o tym, że produkt ten nie jest wodoodporny, a jedynie dostosowano go przed ewentualnym zachlapaniem. Oznacza to, że zabezpieczy nasze rzeczy przed lekkimi opadami, mżawki czy deszczu, ale raczej nie przetrwa większej ulewy, dając nam tylko trochę czasu na znalezienie schronienia. Zamki nie są wyposażone w technologię poprawiającą szczelność, a jedynie od środka wszyto pod nimi taśmy tworzące rodzaj bariery (rynienki), przejmującej przenikającą wodę i wchłaniającą ją w materiał wewnętrzny.



W środku komory przygotowano miękko wyściełane miejsce na laptopa, sporą kieszeń na zasilacz, słuchawki i inne większe rzeczy, przygotowano dwie kieszonki dla drobiazgów typu pendrive oraz siatkową, nieco większą przestrzeń, w którą możemy na przykład wrzucić naszą myszkę.



To jeszcze nie koniec, bo kawałek bliżej naszych pleców znajdziemy kolejną kieszonkę zabezpieczoną zamkiem błyskawicznym. Również, jak w przypadku bocznych kieszeni, nie jest ona zbyt głęboka, ale możemy ją wykorzystać na rzeczy, do których będziemy chcieli mieć szybki dostęp.


Plecak Genesis Pallad 570 używałem przez ostatnie dwa miesiące bardzo intensywnie, szczególnie w okresie, kiedy jeszcze aura za oknem pozwalała jeździć do pracy i na weekendowe wypady motocyklem. Czasami mocniej przypalało mnie słońce, czasami schlapał mnie deszcz, ale po torbie nie widać jakichkolwiek oznak używania. Co prawda nie pojadę już w tym roku na jakąś dłuższą moto-wyprawę, ale w przyszłym roku mam wobec tego produktu dość duże plany, a to przez jego dużą pojemność bagażową i możliwości mocowania na motocyklu. Budowa i system pasków, pozwala bezpiecznie umocować ją stabilnie (a to bardzo ważne podczas jazdy jednośladem), zarówno na naszych plecach (szelki spinamy na klatce piersiowej razem, by się nie przesuwały podczas jazdy), jak i na kanapie pasażera oraz na kuferku bagażowym. Przepięcie przez paski gumek mocujących da nam możliwość szybkiej i pewnej instalacji plecaka.








Teraz, kiedy niskie temperatury i ogólnie dość wilgotna aura zmusza mnie do jeżdżenia autem oraz sporadycznego chodzenia pieszo, po po mocniejszym ściągnięciu pasków regulacyjnych szelek, plecak Pallad 570 używam bardziej, jako torbę, korzystając z wygodnych, głęboko wszytych i miękko wyściełanych uchwytów. Na razie zmieściło mi się tam wszystko, co potrzebne mi do korzystania z laptopa, a zawsze biorę go do pracy, by mieć wygodny i bezpośredni dostęp do strony i panelu jej sterowania, gdyby była ( a nie raz tak było) konieczność szybkiej reakcji na wpisy umieszczane na forum, czy też prośby naszych zaprzyjaźnionych agencji prasowych o publikację ważnych bądź premierowych newsów lub materiałów PR.



Czekam z niecierpliwością na wiosnę i wtedy na pewno załaduję po brzegi ten produkt, by ruszyć z nim w dalszą podróż. Może nie w Europę, bo wtedy borę w znacznie z sobą dwa znacznie pojemniejsze rollbagi (po 60 litrów każdy), na tylną kanapę, ale po kraju to jak znalazł. Kto próbował schodzić po jakimś większym dystansie z motocykla (kiedy nogi są nieco zdrętwiałe) z rollbagiem za plecami, ten doceni wygodę podróżowania z plecakiem.



Jakieś słabsze strony tego produktu? Można trochę narzekać na brak wyższej ochrony przed deszczem, bo poliestrowa plecionka dość szybko będzie przyjmować większe ilości wody. Oczywiście zanim całkiem przesiąknie lub puszczą zabezpieczenia pod zamkami błyskawicznymi, trochę czasu minie, więc raczej zdążymy znaleźć sobie jakieś suche miejsce do przeczekania ulewy. Tak sobie myślę, że fajnym dodatkiem do tego plecaka, byłby fabrycznie dodawany pokrowiec wodoodporny, ukryty w jednej z licznych przecież kieszeni. Taka moja sugestia :)


Ciekawy też jestem, jak po dłuższym czasie będzie wyglądała powłoka, którą wyłożono zewnętrzną część plecaka. Mam nadzieję, że nie oszczędzono tu na jakości, bo widziałem już sporo takich "skajowych" wykończeń, które z czasem traciły swoją elastyczność i pękały na potęgę, odsłaniając biały, materiałowy podkład.


A ile musimy zapłacić za torbo-plecaczek Pallad 570? W większości sklepów jego cena przekracza 200 złotych, osiągając granica około 229-293 PLN, ale w zasobach Ceneo znalazłem niesamowitą okazję znanej sieci RTVEuroAGD, gdzie możemy nabyć ten produkt za 189.99 PLN. W tej cenie, to naprawdę fajny plecak, szczególnie dla osób, które dość często podróżują z bagażem podręcznym i nie rozstają się ze swoim laptopem. Ja z autopsji polecam... :)










Podziękowania dla firmy Genesis za udostępnienie sprzętu do testów.






Sponsorem platformy testowej, jest marka Dahua

Strona 2 z 2 <<<12