2026-01-03 20:36
Autor: Sławomir Kwasowski (SlawoyAMD)
5

DARK PROJECT ALU87A ONIONITE V2

Strona 1 - Wygląd

Większość z Was chciałaby zapewne kupić fajną, cichą, precyzyjną, mechaniczną klawiaturę ze smarowanymi, wymiennymi przełącznikami, za mniej, niż 300 złotych. Brzmi, jak bajka, ale są tacy zapaleńcy, którzy chcieli takie marzenie urzeczywistnić. I tak narodziła się współpraca marki DARK PROJECT, którą założył już w 2001 roku jeden z członków e-sportowej drużyny X-Team Latvia Counterstrike, z dwoma naszymi influencerami, Piotrem Latała, znanym bardziej jako "Ziemniak" i Grzegorza Rycko, którzy przyłożyli swoje uwagi do klawiatury ALU87A ONIONITE. DARK PROJECT z siedzibą na Cyprze wysłuchał priorytetów naszych rodaków i wspólnie wydali wydawać by się mogło, absolutny hicior na rynku gamingowych klawiatur. Poszczególne nakłady przy okazji You Tube’owego marketingu wyprzedawały się się na pniu, bo w atrakcyjnej cenie dostawaliśmy naprawdę sporo. Jednak produkt ten nie ustrzegł się pewnych chorób wieku dziecięcego, co z coraz większą liczbą użytkowników, objawiło się większą ilością uwag i reklamacji. Na szczęście większość problemów dotyczyła oprogramowania, które próbowano łatać na bieżąco, a o szczegółach możecie dowiedzieć się z poniższego filmu, w którym "Ziemniak" szczerze opowiada, co poszło nie tak...





Zakrojono dużą akcję, w której zupełnie za darmo wymieniano klawiatury niezadowolonym klientom, ale nie skończono tylko na tym. Zrozumiano, że pośpiech z premierą nowego produktu, może być wrogiem sukcesu i skupiono się na przemyślanych i sprawdzonych poprawkach dla nowszej serii ONIONITE. I tak właśnie powstał model ALU87A ONIONITE V2, który ma już dostarczyć nam 100 procentowego zadowolenia i pozytywnych emocji w grach i codziennym użytkowaniu, a wszystko to w przystępnej cenie. Czy tak będzie, zobaczmy dalej...

Zazwyczaj, kiedy chcemy zjechać z ceny produktu, oszczędzamy na wszystkim, łącznie z kosztami opakowań. Jednak nie stało się tak w tym przypadku. W ogóle biorąc do ręki karton, zdziwi nas spora waga całości. Co oni tam wsadzili? Solidną paczkę otoczono dodatkową obwolutą, z której wstępnie dowiemy się, że ONIONITE V2, to nadal konstrukcja typu 75%, a więc pozbawiona strefy numerycznej. Kto obejrzał powyższy film, wie już, że DARK PROJECT przygotowuje pełną wersję (100%), jednak to jeszcze potrwa.




O zaangażowaniu w projekt "Ziemniaka", świadczy certyfikat z jego podobizną. Trzeba przyznać, że pierwsze rozpakowanie jest przyjemne, bo produkt dobrze zabezpieczono piankowymi wkładkami i otoczono przyjemnym w dotyku, białym pokrowcem.



W środku opakowania znajdziemy sporo dodatków, jak dwa zapasowe switche Amethyst (G3ms), plus po jednym Azure (G3ms) oraz Voidstone (G3ms), których charakterystykę pracy możemy sobie wypróbować i ewentualnie dokupić wtedy takie, jakie nam indywidualnie pasują (system 3/5 pin). Prócz przełączników dostaniemy jeszcze zapasowe nóżki, sprężynki o nieco innej twardości od standardowych i komplet ograniczników pod płytę klawiszy (całość panelu, jest amortyzowana). Prócz tego dodano dwa "normalne" Keycaps’y spacji i ESC, gdyby obrazek cebuli zbytnio do nas nie przemawiał. Całość wyposażenia uzupełnia kabel USB-A/USB-c w tekstylnym oplocie i narzędzie zwane Keycap & Switch Puller, czyli pomocny uchwyt do demontażu czapek klawiszy i wydobywania przełączników.







Ale to nie wszystko, bo DARK PROJECT dokłada jeszcze coś, co dla mnie osobiście jest bardzo ważnym dodatkiem, a nie wszyscy producenci to mają w swojej ofercie, a mianowicie przejrzystą nakładkę na klawiaturę, chroniąca ją przed kurzem. Ja po zakończeniu pracy zawsze zakładam taką na swoje klawiatury, dzięki czemu bardzo łatwo utrzymać je w nieskazitelnej czystości. Osobiście kiedy mam usiąść do zakurzonych, a już nie daj Boże, ulepionej resztkami jedzenia klawiszy, mam odruch wymiotny i odmawiam serwisu lub diagnostyki. Tak już mam, że u mnie klawiatura zawsze wygląda tak, jakby przed chwilą została wyciągnięta z opakowania. Mam jednak małą uwagę do tego gadżetu, ponieważ wykonano go dość oszczędnościowo, czyli pokrywa jest dość cienka, a więc i lekka. Po założeniu trochę żyje własnym życiem, niezbyt dokładnie dolegając do boków (środek jest trochę zapadnięty), co znów powoduje lekkie się jej kołysanie. Niemniej z pewnością spełni swoją powinność, mimo słabszej stabilizacji.



Pierwsza wersja ONIONITE była kolorystycznie bardzo jasna, co wielu użytkowników nie przepadających za częstym czyszczeniem keycap’ów, krytykowało i sugerowało, by wypuścić wersję czarną. Ziemniak z team’em DARK PROJECT wsłuchał się w głos "ludu" i oto ALU87A ONIONITE V2 wyszedł już w ciemnej tonacji czerni i szarości. Trzeba przyznać, że to połączenie kolorystyczne jest bardzo udane i powinno przypaść do gustu większości z użytkowników.



Skupiono się nawet na poprawieniu takich szczegółów, jak podświetlenie trzech diod od funkcji NUM, CAPS i SCROLL. W poprzedniej wersji niczym nie przedzielone sekcje świetlne rzucały poświatę na sąsiednie "okienka", co w jasnym pomieszczeniu nie zawsze wyraźnie wskazywało na włączenie jakiejś z funkcji. Teraz każda dioda ma swój tunelik zaciemniony na boki, co nie będzie powodowało wtórnego blasku.


Przeprojektowano także gniazdo USB-c, w którym poprzednio kabelek niezbyt dobrze się trzymał. Teraz port jest stabilny, jak skała.



Ogólnie, jak na razie w DARK PROJECT ALU87A ONIONITE V2 podoba mi się niemal wszystko, ale... Ponoć zawsze jest jakieś ale i tak też będzie w tym przypadku. Producent zdecydował się na stałe podparcie klawiatury, bez możliwości zauważalnej korekcji jej nachylenia. To znaczy mamy możliwość wymiany gumowych stópek z dodatkowego wyposażenia, które są nieco grubsze od standardowo założonych, ale to raczej marginalna zmiana.



Strona 1 z 2 12>>>