Epson Lifestudio Flex Plus EF-72
Strona 2 - Testy i Podsumowanie
Czas uruchomić projektor Epson Lifestudio Flex Plus EF-72. Wystarczy w tym celu podłączyć zasilacz do jego stopy, nacisnąć przycisk Power, a dioda umieszczona tuż obok niego zacznie rytmicznie mrugać białym światłem przygotowując urządzenie do działania. Spód rzutnika rozświetli się pomarańczowym blaskiem systemu iluminacji, który podczas oglądania filmów może nam służyć jako dyskretny Ambient Light. Możemy sobie ustawiać jego kolor i intensywność świecenia w menu sterowania oraz za pomocą dotykowego panelu. Po chwili na ekranie pojawi się nam obraz i teraz będziemy musieli przejść dość żmudny proces ustawiania kraju naszego pochodzenia, rejestracji konta Google, sieci Internetowej i konfiguracji ulubionych aplikacji i dostawców multimediów. Podczas pierwszego "odpalenia" projektora, warto go ustawić już w pozycji do pracy względem ekranu, bo ja zaaferowany zdjęciami do recenzji, ustawiłem go pod skosem i rzutnik dostosował i zapamiętał sobie takie ułożenie, stąd wstępną kalibrację musiałem wykonać z przekoszonym obrazem, aż system nie pozwolił mi na dokonanie korekty.






Nie będę tutaj opisywał dokładnej zawartości Menu ustawień projektora, bo jest ono bardzo zbliżone do poprzednio prezentowanego EF-61G, więc ciekawych przekieruję do tego artykułu -> LINK.
Kiedy uda się nam już przejść przez wymaganą całość ustawień sprzętowych, możemy sobie dobrać swój kolor podświetlenia i jego efektów. W tym celu możemy wykorzystać szybki dostęp do sterowania za pomocą dotykowego panelu umieszczonym na górze projektora, a dokładnie w miejscu umieszczenia logo Epson’a. Wystarczy w niego delikatnie puknąć palcem, a nastąpi zmiana wyświetlanego koloru i iluminacji, ale też można za jego pomocą całkowicie wyłączyć podświetlenie.





Efekt stałego podświetlenia w klimacie Ambient Light naprawdę daje fajny efekt i pozwala na odpoczynek dla oczu przy długich seansach filmowych, nie wpływając zbytnio na wyświetlany obraz na ekranie przed nami. Bardzo fajnie i dyskretnie podświetla nam też otoczenie, w którym my znajdujemy się bezpośrednio, co pozwala komfortowo odnaleźć w naszym pobliżu pilota, telefon, sięgnąć po smakołyk, kubek z kawą czy też lamkę wina.

Choć zdjęcia wykonywane w dość ciemnym pomieszczeniu nie są w stanie oddać jakości wyświetlanego przez projektor Lifestudio Flex Plus EF-72, to wierzcie mi na słowo, że w tej rozdzielczości nawet ekran powitalny robi niesamowite wrażenie. Rozmiary mojego miejsca projekcji nie pozwoliły mi co prawda cieszyć się pełnią możliwości tego sprzętu, ale i tak ulubione filmy i programy w skali około 80 cali i niesamowitej wyrazistości, robią piorunujące wrażenie. Jeśli posiadacie już konta na Netflixie, HBO czy Disney+, wystarczy się tylko zalogować i już możecie śledzić ulubione seriale i programy.

Ponowne obejrzenie filmu "DIUNA" (w nowym wydaniu), przy tej wielkości i szczegółowości obrazu, pozwoliło odkryć mi ten tytuł na nowo. Za to pierwszy sezon "Rycerza Siedmiu Królestw" oglądałem na po raz pierwszy i po prostu szorowałem szczęką po podłodze od szczegółów wyświetlanych na ekranie. Nawet zarejestrowane zdjęcia pokazują dokładnie twarz rycerza, opiekuna głównego bohatera serialu, ukazując każdą zmarszczką stygnące oblicze umierającego człowieka. Na żywo robi to robotę i już chyba wiem, że po premierze drugiego sezonu tego tytułu, muszę dorwać kolejny projektor z wyższej półki Epson’a, by go obejrzeć i nie psuć sobie wrażeń obrazem z 50-calowego telewizora.





Dużo czasu spędzam też w zasobach YouTube, zwłaszcza że mam tam swój kanał o moich podróżach motocyklowych oraz śledzę kilka kanałów poświęconych grze World of Tanks. Oglądanie bitew na tak dużym ekranie z pewnością się wam spodoba.



Taka zabawka, to też świetny sposób na spędzenie czasu ze znajomymi, nawet jeśli przyjdą oni ze swoimi "szkodnikami" (czytaj dziećmi). Aby zająć czymś głośne latorośle, odpaliłem im "Minionki", a dzieciaki usiadły na podłodze i jak w kinie z otwartymi dziobami oglądały film, jak zaczarowane. Co ciekawe i nam, dorosłym tytuł ten szybko się udzielił i w zasadzie całość zgromadzonego gremium obejrzała większą część filmu, na krótko przerywając go sięganiem po szklanki z drinkami i kieliszki dla męskiej części widowni... Podpytałem później oglądających o wrażenia i zgodnie podkreślano wielkość i jakość obrazu oraz bardzo fajne nasycenie barw, które w tańszych projektorach sprawia wrażenie nieco "wypranych". Tutaj są one wyeksponowane.



No ale Epson Lifestudio Flex Plus EF-72, to również dość wysokiej jakości dźwięk (jak na wbudowany system głośników), który uzyskujemy z dwóch przetworników o mocy 5 Watów każdy, uzbrojonymi w mięsiste membrany, dające naprawdę wyraźną scenę o szerokim paśmie zakresu audio. Zarówno tony wysokie, jak i niskie basy, są eksponowane ze sporą siłą a ich separacja nie nachodzi na przykład na głos lektora. BOSE naprawdę zrobiło tu kawał dobrej roboty.

Niestety, trochę tego efektu audio zagłuszy nam często rozkręcający się system chłodzenia projektora, który zaznaczy swoje istnienie docierającym do nas szumem. Jak wspominałem wcześniej, zarówno laserowa optyka, jak i sterująca nią elektronika, dość mocno się nagrzewa, więc i zintegrowany w środku rzutnika wentylator, będzie miał co robić rozkręcając swoje obroty. Możemy ograniczyć hałas pracując w trybie ECO, gdzie wentylator jest tylko słyszalny, jako dalekie, nieprzeszkadzające tło, ale to za cenę trochę ciemniejszego obrazu na ekranie. Po prostu emisja światła zostaje ograniczona do niższej wartości lumenów, a więc i wydziela mniej ciepła. Stąd też zaznaczyłem, jak ważne jest dbanie o czystość filtra w systemie chłodzenia, bo to odwdzięczy się nam niższym poziomem szumów wentylatora.

W zasadzie poziom szumu w normalnym trybie pracy (przy dużej jasności ekranu), to jedyny zarzut, jakim mogę się tutaj czegokolwiek czepiać. Oczywiście pewnie znajdą się i tacy, dla których poziom czerni może być za słaby i faktycznie nie uzyskamy tu tak ciemnych scen, jak na dużych, OLEDowych ekranach, ale mi osobiście czerń zupełnie wystarczała. Patrząc na ilość plusów, jaki ten sprzęt nam daje, jak wbudowany moduł Wi-Fi 6, Bluetooth, technologia 3LCD, systemy automatycznej kalibracji obrazu i ustawienie jego wyświetlania do kąta padania, aby nawet przy sporym pochyleniu, wyglądał on jak najbardziej prostokątnie (projekcja trapezowa). Dodatkowo dodano tu też narzędzie, które potrafi nam podciągnąć kalibrację kolorów do barwy podłoże, na którym wyświetlamy materiał wideo. Nie zawsze mamy do dyspozycji śnieżnobiałą ścianę, a technologia ta z na przykład odcienia żółci potrafi wyciągnąć barwy jak najbardziej zbliżone do oryginału (tryb korekcji koloru podłoża-ściany).
Jeśli miałbym zbiorczo wypunktować zalety tego urządzenia, wyglądałoby to pewnie tak:
· Odpowiedź na potrzeby Klientów co do urządzeń. „czystego setupu” minimalistycznych - bez kabli. Jego konstrukcja została uproszczona, żeby zachować kompaktową formę i mobilność urządzenia, a jednocześnie zapewnić pełną łączność bezprzewodową.
· urządzenie obsługuje Wi-Fi Direct oraz Miracast, więc przesyłanie treści z laptopa czy smartfona odbywa się bez konieczności korzystania z kabli,
· złącze HDMI ARC/eARC daje pełną kompatybilność z soundbarami i systemami audio,
· port USB-A umożliwia odtwarzanie multimediów z pendrive’a bez potrzeby używania dodatkowych urządzeń,
· dzięki aplikacji Epson Smart Media / iProjection użytkownicy mogą wygodnie przesyłać materiały z telefonu lub tabletu.
· Rozdzielczość 4K to nie tylko parametr, ale też korzyść jaką jest możliwość korzystania z maksymalnej jakości filmów i gier bezpośrednio ze streamingów, komputera, konsol i nośników wideo przez HDMI, na wielkim ekranie do 150”,
· Mały rozmiar i waga – to mini „kostka” z laserowym źródłem światła, Spokojnie można przenosić go między pomieszczeniami a latem zorganizować kino na balkonie czy w ogrodzie.
· Soundsystem od Bose– na pokładzie mamy głośniki i technologię od Bose + Dolby Audio, co przekłada się na doskonałą jakość audio,
· Stylowa regulowana podstawa podstawa o obrocie 180° i nachyleniu 90° umożliwia projekcję na dowolnej powierzchni – ścianie, skosach na poddaszu, podłodze - tworząc np dancefloor na imprezie.
· Wysoka jasność (parametr 1000 lumenów, to jedno, a faktyczna jasność dzięki równemu natężeniu bieli i kolorów to drugie) i kontrast 5 000.000 : 1 pozwalają na korzystanie zeń także w dzień
· Sterowanie głosem
· Google TV i Google Cast – „samowystarczalność” Google TV to upgrade względem sprawdzonego Android TV (mamy tu m.in. Netflixa), a Google Cast pozwala na b. proste podłączenie i streamowanie video i audio z dowolnego urządzenia. Sprawdza się to np. przy pokazywaniu zdjęć w wysokiej jakości bezpośrednio z komórki.
· Tryb AALM (Auto Low Latency Mode) – zwiększa płynność gier. W połączeniu z wielkim ekranem robi to niesamowite wrażenie.
· Źródłem światła jest laser - oznacza to długowieczność na lata (~20 tys. godzin) ze stałą jasnością
· Dlatego też w pakiecie jest gwarancja na 5 lat lub 12000h (10 lat świecenia po 5h dziennie/5 dni w tygodniu)
· Prosta i dobrze działająca korekcja obrazu i "zmotoryzowana" automatyczna ostrość
· Opcjonalny mikrofon bezprzewodowy do karaoke
· zasilanie z dokupionej baterii czy użyć posiadanego silnego powerbanka/stacji zasilania - całkowita niezależność od sieci - kino w plenerze

Prawda, że Epson Lifestudio Flex Plus EF-72, to ciekawe urządzenie, którym zapewne nie pogardziłaby większość z nas... Niestety dla wielu zaporą ciężką do przejścia okaże się cena, która i tak, już dość mocno spadła od wartości rekomendowanej na stronie producenta (5865 PLN), do rozsądniejszych 4319 PLN w takich sieciach, jak X-kom, czy MediaExpert. To nadal sporo, ale jeśli chcesz kupić coś zarówno fajnie wyglądającego, co może stać się elementem wystroju pokoju, a w dodatku nowoczesnego technicznie i o wielu możliwościach multimedialnych, to po przeliczeniu za i przeciw może okazać się, że EF-72 wart jest dołożenia tych kilkuset złotych do laserowego projektora 4K. Szczególnie, że dziś ruszyła jeszcze akcja Epson’a - cashback na projektory Lifestudio, gdzie z podanej ceny można urwać aż 425 PLN, co pozwoli zobaczyć w cenniku "trójkę" z przodu - (więcej o promocji możecie przeczytać TUTAJ). W tej samej promocji są jeszcze dwa mniejsze modele EF-62 (granatowy i czarny), więc jest w czym wybierać. Po zwrocie kasy, w cenie 3894 PLN, to Lifestudio Flex Plus EF-72 mi się jeszcze bardziej podoba i znów ciężko się rozstać z tym testowym samplem...

Podziękowania dla firmy EPSON za udostępnienie sprzętu do testów.

Sponsorem platformy testowej, jest marka AOC




